Kpop Fanfiction

„Dlaczego ludzie muszą być tak samotni? Jaki to ma sens? Na tym świecie żyją miliony ludzi; każdy z nich tęskni, szuka spełnienia u innych, a jednak się izoluje. Dlaczego? Czy Ziemia powstała tylko po to, by pielęgnować ludzką samotność?”?”

piątek, 27 czerwca 2014

50. JongKey Rozdział 1

(A/N) Zaczęłam pisać w poniedziałek i już mam 4 rozdziały, heh. Za dużo 'Nagiego Instynktu Przetrwania' na Discovery Channel xD. Przepraszam, że takie krótkie, ale nie wiedziałam jak się bardziej rozpisać i nie chciałam odrazu zdradzać co się stanie >.<.
Udanych wakacji, enjoy!

*Le Key*

Tak bardzo wyczekiwałem dzisiejszego dnia. No i nareszcie się doczekałem!
Dzisiaj wyruszałem w rejs eskluzywnym statkiem. Nigdy wcześniej nie płynąłem statkiem, dlatego byłem bardzo podekstcytowany. Ciekawe co może mnie spotkać! I ile mogę zawrzeć nowych znajomości! Szkoda że nie pojedzie ze mną mój przyjaciel Jinki-ma chorobę morską. Na początku nad tym ubolewałem, ale w końcu, przyjąłem to do świadomości.
Na pewno kogoś tam poznam, to już nie będę samotny.
Rejs miał trwać około jeden i pół tygodnia. Już dawno się spakowałem, więc teraz już tylko odliczałem godziny do odpływu.
Wziąłem swoją czarną walizeczkę i pojechałem do portu.

Byłem już na statku, odpływaliśmy. Podziwiałem oddalający się port, oparty o barierkę, dopóki całkowicie nie zniknął z mojego pola widzenia. Było już późne popołudnie co dodawało pewnej atmosfery. Powietrze było gęste i ciepłe. Morze zdawało się szeptać moje imię. Byłem w białej, przewiewnej koszuli.
Hmm, chyba pójdę napić się jakiegoś drinka-pomyślałem.
Przy barze było dużo ludzi, ale ja zwróciłem uwagę tylko na jednego osobnika...
Był bardzo umięśniony i wyglądał na bardzo pewnego siebie. Jednak w jego oczach nie ujrzałem pewności.
Wyglądał na trochę nieporadnego i nieśmiałego, co mi się spodobało.
W pewnej chwili, chłopak poszedł, ale przedtem, przeszedł koło mnie. Posłałem mu szarmancki uśmieszek. On też to odwzajemnił. Kiedy przeszedł obejrzałem się za nim i...Wow, co za tyłek!
Mocno się powstrzymałem, żeby go nie klepnąć. Och, jak ja bym chciał zbadać te niezwiedzone miejsca!
Ale w sumie...Chłopak wyglądał na niedostępnego i skrytego w sobie. Ale i tak go pożądałem. Nie wiem ile mi zajmie uwiedzenie go, ale muszę to zrobić przed końcem rejsu!

Następnego dnia, wieczorem, spacerowałem po statku. Lekki wiaterek rozwiewał moje włosy.
Dzisiejszego dnia ani razu nie zobaczyłem tego chłopaka. A byłem w każdym możliwym miejscu po parę razy. I nic!
Wodziłem wzrokiem po wodzie, która otaczała nas ze wszystkich stron. Fale znowu szeptały moje imię. Kilka mew podążało za statkiem. Stałem oparty o barierkę aż do zmroku.
Usłyszałem jakieś kroki po mojej lewej stronie więc odrwóciłem głowę by zobaczyć kto to. To był on...
Znowu zacząłem patrzeć się na fale, może nie zauważył, że to ja. Spojrzeć na niego znowu? Tak czy nie? To silniejsze ode mnie!
Gdy znowu się obejrzałem, on był tuż koło mnie! Ujrzałem jego uśmieszek, lekko igrający ze mną. Też chciałem odwzajemnić uśmiech, ale usłyszeliśmy huk, który prawie nas ogłuszył. Rozejrzałem się wokoło w celu zlokalizowania miejsca huku, ale wtedy odrzuciło mnie do tyłu. Uderzyłem głową o barierkę, a później przywitałem się z ziemią.
Zemdlałem.

3 komentarze:

  1. A więc ^^
    Zapowiada się bardzo ciekawie i przyjemnie się czytało. Tylko w dwóch(?) miejscach zrobiłaś bardzo rzucające się w oczy powtórzenie wyrazów..
    jeśli chcesz żaby opowiadanie były dłuższe możesz popracować nad opisami ^^
    i skończyłaś w bardzo fajnym momencie bo jestem ciekawa co będzie dalej :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Huk? O rany! Co mogło się stać?! O.o
    Mam nadzieję, że to nie będzie jak Titanic i jedno z nich umrze, bo właśnie z tym mi się kojarzy to opowiadanie, którego z resztą pierwszy rozdział napisałaś wspaniały~
    I faktycznie moment przerwania jest jak najbardziej trafny, bo teraz pewnie nawet nie zasnę zastanawiąc się się jak to się dalej potoczy i co to był za huk (uczepiłam się tego huku xD)^^
    No cóż, czekam na rozdział drugi ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe :3
    Pomysł na prawdę fajny i brawa za chęć realizacji :)
    Nie chcę jednak by akcja JongKey się za szybko rozwinęła... trochę tajemniczości i niepewności doda charakteru temu opowiadaniu :)
    Kilka błędów było, głównie powtórzenia. Powinnaś czytać tekst jeszcze parę razy przed dodaniem, lub znaleźć betę :)
    Mimo kilku błędów czyta się przyjemnie i zapowiada ciekawe :)
    Pozdrawiam, Grellu~

    OdpowiedzUsuń