Napisałam to w maju i już mam kilka części. Chciałam żeby to było lekkie, letnie opowiadanie, heh.
To ja, Chu Harumi w skrócie Haru.
Polka urodzona w Korei Południowej.
Całe życie spędziłam w Busan, z rodziną lecz w te wakacje musieliśmy się przeprowadzić. Nie było to daleko.
A mianowicie to był Seul. Miasto w którym byłam tylko trzy razy.
Na początku przestraszyłam się.
Czy poradziłabym sobie w nowym otoczeniu? Jak mogłabym zostawić moich przyjaciół? A może będzie lepiej?
Wprowadziliśmy się tydzień przed końcem sierpnia. Dom był piękny. Od bramy prowadziły schody do drzwi domu. Taras był na podwyższeniu, na garażu. Na piętrze miałam własny pokój.
Poznaliśmy tu dużo osób(głównie sąsiadów). Codziennie zwiedzałam nowe miejsca.
Od jakiegoś pół tygodnia zaczęłam to robić z kimś...
Pierwszym razem spotkaliśmy się w parku. Byłam sama.
Szłam wzdłuż ścieżki i słyszałam, że ktoś za mną idzie. Starałam się to ignorować i zakładać, że nic mi nie zrobi.
Jednak to ja popełniłam gafę. Nasłuchując jak daleko może być, potknęłam się o kamień. Nie upadłam.
Chłopak w porę podbiegł i mnie złapał.
Obejmował mnie w pasie i czułam jego oddech..tuż na mojej szyi.
Pierwszy raz byłam z kimś tak blisko.
Oprzytomniał i opuściłam jego objęcia.
Wydukałam jakieś 'dziękuję' i chciałam odejść, ale chłopak nie poddał się.
-Gdzie idziesz! Może pójdziemy razem?
-Dla twojej wiadomości, idę już do domu.
-To idziemy w tym samym kierunku.-blondyn uśmiechnął się promiennie, ukazując przy tym jego słodkie dołeczki.
Nie dało się nie odwzajemnić uśmiechu.
-Jak to?
-Przecież mieszkam naprzeciwko ciebie! Ostatnim razem ci nawet pomachałem, ale mnie nie zauważyłaś!
-Naprawdę?-nie mogłam go sobie przypomnieć.
-Tak.
-W tym niebieskim domu?
-Tak.
-...-nie odpowiedziałam mu, bo było mi zbyt głupio. Jak mogłam go nie zauważyć? Przecież taki przystojniak rzuca się w oczy!
-To gdzie idziesz...?-zapytał.
-Tak sobie spaceruję...
Rozmawialiśmy ze sobą i do tego pokazał mi rzekę, która była niedaleko.
Miał na imię Kim Namjoon, chodził do klasy 3a, tej samej szkoły do której ja miałam zacząć chodzić. Wychodziło na to, że miałam już jednego przyjaciela w nowej szkole. I to takiego przystojniaka.
Spotykaliśmy się codziennie. Dowiedziałam się, że pisze piosenki i je komponuję.Nawet zarapował mi jedną.
Dzień przed nowym rokiem szkolnym, podarował mi coś specjalnego.
A mianowicie branslotkę, różowy sznurek(nie wiem jak to opisać ._.) do którego była zaczepiona złota zawieszka w kształcie serca. Wręczył mi ją w pudełeczku.
Powiedziałam, że nie mogę jej przyjąć, pewnie była droga, ale on tylko się zaśmiał i powiedział, że ta bransoletka będzie przypominać mi o nim. Zawiesiłam mu się na szyi i podziękowałam.
Dziś było rozpoczęcie roku szkolnego. Ubrałam białą sukienkę do kolan, na grubych ramiączkach, z koronką na plecach. Włosy delikatnie zakręciłam i zgarnęłam na bok. Nie malowałam się mocno, nałożyłam tylko krem BB i błyszczyk na usta. Oczywiście moją bransoletkę postanowiłam nosić codziennie.
Namjoon czekał na mnie przed moim domem, ubrany w szarą marynarkę, szare spodnie i koszulę. Wyglądał bardziej elegancko, inaczej niż zwykle.
Skomplementował mnie i ruszyliśmy w stronę szkoły. Jako, że nie byłam w niej jeszcze, to on prowadził.
Poszłam do swojej klasy i musieliśmy się rozstać. Spotkaliśmy się na sali gimnastycznej, gdzie odbył się apel. Dyrektor nas powitał, wygłosił mowę i takie tam... Nudy. Stałam tam i patrzyłam się w jeden punkt. Potem poszliśmy do klasy, dostaliśmy plan lekcji, omawialiśmy jakieś sprawy i przedstawialiśmy się.
Park Yeonlin
Oh Taewon
Jeon Jeongkook
Lee Hyosung
Min Yonggi
I Kim Haesung. Tyle udało mi się zapamiętać. Klasa wydawała się być tak samo miła jak i nudna.
Strasznie mi się nudziło nic nie robiąc i marzyłam o tym by już wyjść.
Nareszcie mogliśmy wyjść.Gdy byłam na korytarzu jakiś koleś do mnie podbiegł.
-Haru, tak?-on nazywał się... Yonggi? Chyba dobrze zapamiętałam...
-Mhm...a ty...?
-Min Yonggi, ale możesz mówić Suga-jak słodko.-Miło mi Cię poznać.
Chciał mi podać dłoń na powitanie, gdy wtem usłyszałam głos za sobą.
-Taa, mi też.
Obróciłam się i zobaczyłam Namjoona. Chciałam się uśmiechnąć, ale to co przed chwilą zrobił, nie było miłe.
Zamiast tego, zaczęłam patrzeć na ziemie z rękoma podniesionymi przy brzuchu, jak to robiłam.
-Czy ja Ci kiedykolwiek przeszkadzałem?
Namjoon otworzył usta, by coś powiedzieć lecz ktoś nagle zawołał Suge. Podbiegł do nas i spojrzał na nas wszystkich.
-Ach, Miło mi Cię poznać Haru!-powiedział do mnie-Mów mi Jungkook.
-Mi też miło Cię poznać-przyznałam z uśmiechem. Jungkook chciał coś powiedzieć, ale Namjoon mu przerwał.
-Musimy już iść-złapał mnie za rękę i wybiegliśmy ze szkoły.
Gdy wracaliśmy panowała niezręczna cisza.
-C-czy ty byłeś zazdrosny?-zapytałam.
-A jak myślisz?-powiedział spokojnie i spojrzał mi wymownie w oczy...
Jakie zainteresowanie główną bohaterką ^-^
OdpowiedzUsuńWstawiaj szybko kolejne części, bo ciekawie się zapowiada *-*
Weny, hwaiting!~
Fajnie się zapowiada ,3
OdpowiedzUsuńRap Mon taki zazdrośnik xd
ale wyczuwam wielostronny romans ze strony tej dziewczyny xd
Czekam na kolejny rozdział <3
http://cnbluestory.blogspot.com/
Hmmm... Chcę jeszcze!! Dawaj dalej, bo się ciekawie zapowiada!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny! Hwaiting!\
azjatycki-lukier.blogspot.com