Kpop Fanfiction

„Dlaczego ludzie muszą być tak samotni? Jaki to ma sens? Na tym świecie żyją miliony ludzi; każdy z nich tęskni, szuka spełnienia u innych, a jednak się izoluje. Dlaczego? Czy Ziemia powstała tylko po to, by pielęgnować ludzką samotność?”?”

wtorek, 11 marca 2014

Listy z Francji

Listy z Francji

Autor:amayl94
Rozdziały:9
Postacie:CL, Dara, Bom, Minzy
Opis: Chaelin nigdy nie planowała zakochać się latem 1982 roku. To stało się tak szybko. Chociaż próbowała uciec od miłości, nie mogła oprzeć się obecności Dary. Jak daleko mogą się posunąć?

Przedmowa
-Wtedy nie umrzyj.
-Dlaczego?
-Obiecaj mi, że nie umrzesz.
-Powiedz mi, dlaczego.
-Bo cię kocham i chce żebyśmy żyły wiecznie.

To mój pierwszy tłumaczony ff(nie musiałam pisać, hehe ㅋㅋㅋ) więc prosze przymknijcie oko na błędy~

Park Sandara 07 maja 2014

Bonjour moja droga. Tęskniłam za tobą tak bardzo. To jest rok od ostatniego czasu gdy pisałyśmy i rozmawiałyśmy. Powinnaś zobaczyć mój ogród. Hortensje, lilie, tulipany, fuksje czekają na ciebie, więc dlaczego nie możesz odwiedzić nas kiedyś? Och, moja droga, nawet po tych wszystkich latach wciąż mogę usłyszeć letni wiatr szepczący twoje imię. Jak się masz? Piszę ten list, żebyś pamiętała o mnie. Nie zapomnij o mnie. Nigdy. Proszę, po prostu napisz do mnie. Kocham cię.

Od: Lee Chaelin

LATO 1982:

-Chaelin, kochanie nie biegaj tak dużo. Jest gorąco i połączenie ciepła i potu .. to jest po prostu ...-mama Chaelin westchnęła.
-Nie martw się mamo!-Chaelin poszła do najbliższego sklepu by kupić jakieś lody. Ona naprawdę nie wytrzymywała ciepła  i nie rozumiała dlaczego było tak gorąco, pod koniec kwietnia. Weszła do sklepu i patrzyła na wszystkie produkty. Chaelin była tak skoncentrowana na wszystkim, co mieli w sklepie, że nawet nie zauważyła dziewczyny przed nią. Dopiero kiedy wpadły na siebie, Chaelin zauważyła ją.

-O, przepraszam, to jest po prostu ... uhm przepraszam-Chaelin czuła jak policzki jej się czerwienią. Dziewczyna przed nią słodko się uśmiechnęła.
-Och, nieszkodzi. Nazywam się Sandara ale możesz mówić do mnie Dara.
- Cześć, jestem Chaelin...W dzień.
- A co to znaczy? Jesteś wampirem w nocy?
Zarówno Chaelin jak i Dara śmiały się jak małe dziewczynki po środku sklepu.
- Nie miałam na myśli to ... Wiesz, jest klub nocny obok sklepu muzycznego, w którym pracuję. To znaczy, jeśli szukasz zabawy, znają mnie jako DJ CL.
- Och jesteś DJ? To jest fajne. Ale tak ja na pewno się wybieram do tych klubów za pare dni. Uhm ... Gdzie pracujesz?
-Po prostu uhm .. wiesz, że jest sklep lody o nazwie "Najlepsze w lecie." Tak, jeśli przejdziesz przez ulicę i pójdziesz  prostą droga widzisz sklep muzyczny o nazwie "YG". Obok niego, powinno być nocny klub o nazwie "2NE1."
- Dzięki. Wybiorę się  tam kiedyś. To było naprawdę miło z tobą rozmawiać, ale muszę iść.
- Czekaj, jesteś tu nowa? Ja naprawdę nie widziałam cię tu.
- Tak. Przeniosłam się tu kilka dni temu.
-Jeśli chcesz, mogę pokazać ci to miejsce.
-Naprawdę? Dzięki! Odwiedzę cię w pracy w najbliższym czasie. Pa!
-Pa
Chaelin poszła do domu i powiedziała rodzicom o nowej dziewczynie.
-Ona jest bardzo słodka i wyglądała ładnie. Powiedziałam jej o pracy i takie tam.
-Chaelin. Jak długo zamierzasz tam pracować?-zapytał jej ojciec.
-Tato, mieliśmy tą rozmowe wiele razy.-Chaelin wyszła z kuchni prosto do swojego pokoju, zanim mogli coś powiedzieć. Miała już naprawdę dosyć że jej rodzice ciągle starają zdecydować jak będzie wyglądać jej przyszłość. Chcieli, żeby pracowała jako lekarz lub prawnik, ale Chaelin nie chciała nic z tego. Jej pasją, jej przyszłością była muzyka. Sklep z płytami w dni, DJ w nocy. Ona nie chce niczego innego. Chciała spać, ale jej umysł był rozproszony, głównie dlatego, że nie mogła przestać myśleć tylko o Darze. Jej uśmiech, jej kręcone włosy, jej luźny t-shirt, jej śmiech, silny zapach perfum... Dara, Dara, Dara... Chaelin nie rozumie,  dlaczego ona myśli o niej za dużo. Zanim się zorientowała, był już ranek. Chaelin wstała gotowa do pracy w nadziei na spotkanie Dary..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz