Kpop Fanfiction

„Dlaczego ludzie muszą być tak samotni? Jaki to ma sens? Na tym świecie żyją miliony ludzi; każdy z nich tęskni, szuka spełnienia u innych, a jednak się izoluje. Dlaczego? Czy Ziemia powstała tylko po to, by pielęgnować ludzką samotność?”?”

sobota, 15 marca 2014

10. Listy z Francji Rozdział 3

Autor:amayl94
Rozdziały:9
Postacie:CL, Dara, Bom, Minzy
Opis Chaelin nigdy nie planowała zakochać się latem 1982 roku. To stało się tak szybko. Chociaż próbowała uciec od miłości, nie mogła oprzeć się obecności Dary. Jak daleko mogą się posunąć?

(Przepraszam za wszelkie błędy.)

Chaelin myślała że to będzie kolejny zwykły dzień pracy w sklepie z płytami. Ona nie narzekała już widząc bałagan w domu Dary. A potem .. myślała o pocałunku i to trochę bolało.
To był czas kiedy słońce świeciło najjaśniej.
Dara weszła do sklepu z płytami. Chaelin na początku myślała że to zbieg okoliczności. Nie mogła przestać patrzeć  na piękno Dary, gdy witała GD i Minzy. Jej cichy głos, jej doskonała twarz, jej szczupła figura, słodki śmiech...
Wszystko tak dobrze pasuje. Chaelin spędziła dzień pokazując jej cały sklep. Jej ulubione piosenki, jej ulubione okładki i jej ulubionych wykonawców.

Dara spojrzała na zegarek. Wydawało się jej że sekundy trwały godzinami.
-Nie rozumiem. Mogłabym przysiąc, że weszłam tu kilka minut temu.-Dara powiedziała a Chaelin nie mogła przestać się śmiać.
-Właściwie ... Przed wyjściem chciałam ci coś dać. Bardzo podoba mi się to-Chaelin powiedział i podała jej płyte John Cougars "Hurts So Good". Dara spojrzała na to i przyjęła.
-Chaelin naprawdę nie musiałaś...
-Chciałam. To moje aktualne ulubione utwory, więc mam nadzieję, że Ci się spodoba.
-Dzięki. Było naprawdę świetnie i mam nadzieję, że mogę odwiedzać cię częściej.
-Podoba mi się to. Można też odwiedzić mnie w klubie. Wiesz...Jeśli chcesz poznać CL.
-Mam nadzieję, że tak! Będę tam o północy. Do zobaczenia CL.

Minzy nuciła melodię, gdy Dara wyszła.
-Miła dziewczyna, mam nadzieję, że nie będziesz dziś wieczorem nieśmiała.
-MINZY! Nie mów tak! Jesteśmy po prostu przyjaciółmi.
-Wszyscy jesteśmy-Minzy mrugnęła zanim zniknęła za półkami.

Chaelin była gotowa na dzisiejszy wieczór. Miała ubrany najjaśniejszy strój i makijaż z brokatem. Była pewna że będzie gwiazdą nocy co stało sie jej nawykiem. Jej ojciec zapukał do drzwi jej pokoju.
-Hej kochanie. Idziesz do klubu dziś wieczorem?-Chaelin westchnęła, bo wiedziała, co miał do powiedzenia.
-Tato, kocham cię, ale proszę nie zaczynaj...-Jej ojciec przerwał jej.
-Spójrz kochanie. Mam zamiar zostawić je tutaj. To katalog z różnymi uczelniami...-CL poczuła wrzenie krwi.
-Tato, posłuchaj! Nie chcę tego robić. To jest moje życie i moja przyszłość.-CL wyszła z domu i pobiegła do klubu. Była zdeterminowana. Chciała się tam dostać przed Darą. Przybyła tuż przed północą, szybko zajęła miejsce DJ i robiła to co robi najlepiej.
Dara przybyła pół godziny po północy. Machnęła do CL, która podbiegła do niej.
-Dobrze się bawisz?-Dara powiedziała.
-Co? Nie słyszę cię?-CL krzyknęła.
-Chcesz zatańczyć?-Dara zapytała i wskazała na parkiet.
Tańczyły całą noc i dużo wypiły. Dara nie pamiętała, kiedy ostatni raz tyle się wyszalała.
Wyszły z klubu około 5 rano. Obie były tak pijane, że nie mogły dostać się do domu, więc spały w sklepie z płytami.

Następujące tygodnie też spędziły tak. Chaelin i Dara patrzyły na płyty w dzień i tańczyły w nocy. Pewnego ranka, kiedy Minzy znalazła Dare i Chaelin śpiące w sklepie powiedziała im że powinny wrócić do domu (lub dostać pokój). Mieli otworzyć sklep, ale Chaelin tak mocno bolała głowa, że ledwo mogła wstać. Ona i Dara spały naprawdę blisko. Czuła jej oddech na twarzy. Chaelin nie chciała wstać, ona po prostu chciała nacieszyć się tą małą chwilą z Darą.
-Chodź, musisz wstać!-Minzy krzyknęła gniewnym tonem.

-Chae, chciałam podziękować za noc. Było dużo zabawy. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, kiedy ostatni raz czułam się tak żywa.-Dara powiedziała i dała jej małego buziaka w policzek i wyszedła z samochodu. Chaelin zamarła. Dopiero Dara zapukała do okna jej samochodu
-Mam zamiar zrobić jakieś śniadanie i kawę. Wstawaj-powiedziała.

Większość mieszkania zostało zrobione i wyglądało ładnie. Jadły jajecznice i piły kawę. Bom nie było, musiała pójść odwiedzić chorych członków rodziny.
-Szczerze mówiąc, kiedy Bom nie ma tutaj jest tu tak pusto. Na szczęście połowę lata spędziłam z tobą. No i ta płyta co mi dałaś? Słuchałam to bez przerwy-Dara powiedziała puszczając płyte i usiadła obok niej
-Nauczyłam się też słów.

Hurts so good

Come on baby, make it hurt so good

Sometimes love don't feel like it should

You make it hurt so good

-Naprawde cieszyłam się latem-Chaelin nie kłamała. Ona naprawdę cieszyła się z Darą... Może za dużo. Dara chciała szepnąć coś śmiesznego do ucha Chaelin, ale w tym samym momencie Chaelin odwróciła głowę i przypadkowo pocałowały się. Dara wycofała się naprawdę szybko i przeprosiła. Chaelin nie powiedziała nic. Ona po prostu chciała ją pocałować, a nawet jeszcze dłużej ale nie wiedziała, czy może. Więc wyszła bez pożegnania. Chciała uciec. Pobiegła więc po letnim deszczu. W końcu upadła na trawę. Nie mogła dłużej zaprzeczać. Nie mogła uciekać dłużej od  prawdy. Ona się zakochała, i to bardzo mocno.

1 komentarz:

  1. Mam wrażenie, że jak tłumaczysz tekst to tłumaczysz go bardzo dosłownie, przez co często brzmi on dziwnie..
    nie bój się pofantazjować jak tłumaczysz :))
    dodaj jakieś słowo, zastąp innym, skróć zdanie tylko tak żeby pasowało do kontekstu.
    Cały myk w tłumaczeniu polega na tym żeby się nie ograniczać i żeby nie tłumaczyć dosłownie, ponieważ każdy język ma swoje uroki i urok np. języka angielskiego nie brzmi tak niesamowicie po polsku :))

    OdpowiedzUsuń