(A/N) Tyle mam dla was nowości, ale nie wiem kiedy wstawie :(. Miałam pracowity tydzień w szkole i nie miałam tyle czasu na pisanie. Nie miałam czasu na nic >.< Króciutkie wiem i przepraszam.
29 września 2013
Chanyeol,
Obietnicy którą złożyłem nie zapomnę. Nie poznam nikogo lepszego. W moim sercu zawsze pozostaniesz Ty. Nie ważne ile czasu minie to zawsze będziesz Ty.
Czekam, Kris
04 lipiec 1999
Wu Fan wolno szedł na boisko, co jakiś czas odbijając piłkę do koszykówki. Nie śpieszyło mu się mimo, że powoli zbliżał się wieczór. Lubił grać samotnie, gdy nikt mu nie przeszkadzał i nie przyglądał się mu.
Izolował się od ludzi. Nie lubił ich towarzystwa. Nie cierpiał ich za to jacy są fałszywi.
Wszedł na boisko i zaczął odbijać piłkę. Zbliżył się znacznie i wrzucił prosto do kosza. Powtórzył czynność pare razy i za każdym razem trafił. Zastanawiał się, czy może być jeszcze lepszy niż teraz.
Uśmiechnął się na tą myśł.
Czasami się przechwalał, ale nie tak często.
Był chłodny dla większości osób, a przez jego wyraz twarzy wyglądał na wrednego. Lubił włóczyć się wieczorami i nocą po mieście. Było cicho i spokojnie, a przede wszystkim uwielbiał oglądać gwiazdy. Mógł wtedy o wszystkim zapomnieć.
O tym jaki jest samotny.
Nagle speszył się. Poczuł się niekomfortowo.
Tak jakby...ktoś mu się przyglądał.
Rozejrzał się i...nagle zobaczył go.
Niepewnie stał na drugim końcu boiska i przyglądał się Krisowi.
Błyszczące oczy chłopaka obserwowały każdy jego ruch od paru minut.
Kris był zdziwiony, ale starał się zachować kamienną twarz. Wolnym krokiem zbliżał się do chłopaka. Miał czarne włosy i był nawet wysoki. Przestępywał z nogi na nogę, patrząc na ziemie, gdy Kris podchodził.
-Co cię tu sprowadza?-wypalił Kris.
-Ja? Emm...tylko przechodziłem i tak sobie zajrzałem...
-Umiesz grać?-zapytał. Chłopak pokiwał twierdząco głową po czym Wu Fan rzucił mu piłkę. Złapał ją szybko i pobiegł do kosza zasłaniając się tak by Kris nie zabrał mu piłki.
Pobiegł za nim, lecz ten już dawno rzucił piłkę do kosza.
-Dałem ci fory-poinformował go.
Ta jasne-pomyślał chłopak.
Za kogo on się uważał?
Nim się obejrzeli grali już całą godzine. Zdyszani usiedli na ławce, która znajdowała się tuż przy boisku.
-No, no. Dobrze grasz młody.-pochwalił go Kris.
-Mam już 16 lat, nie jestem taki młody...
-W każdym razie młodszy ode mnie-poprawił-ja mam 19 lat.
-Park Chanyeol
-Wu YiFan, ale mów mi po prostu Wu Fan lub Kris.
-Przepraszam, ale musze iść. Za długo grałem i..
-Ale...
-Przepraszam.
Chanyeol pobiegł zanim Kris zdążył coś powiedzieć.
Żałował, że nie mógł z nim porozmawiać dłużej.
Że nie mógł dowiedzieć się o nim czegoś więcej.
Żałował, że niczego nie zrobił...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz