Dzisiaj oglądałam mieszkania.
Wszystko było za duże lub za małe.
-Może Panienka życzy sobie wynająć sam pokój?
-Czemu nie-odpowiedziałam.
-Otóż ktoś chce wynająć komuś pokój za 60.000wonów miesięcznie plus jego część za opłaty. Jest umeblowany. Dom znajduję się niedaleko centrum.
-Świetnie, biorę.
-Dobrze, w takim razie zrobię papierkową robotę i powiadomie właściciela. Kiedy chcesz się wprowadzić?
-Mogę nawet jutro.
-Wspaniale!
Załatwiliśmy formalności itp.
Wróciłam do hotelu. Miałam jeszcze pół dnia dla siebie.
Musiałam jeszcze kupić parę książek. Znalazłam księgarnie i wybrałam się do niej. Nie było tam wielkiego tłoku.
Wreszcie znalazłam tą książke . Na studiach będę udoskonalać swój język koreański, by później pracować w jakiejś firmie lub jako tłumacz.
Była za wysoko nie mogłam jej dosięgnąć. Koło mnie stali dwaj chłopcy.
-Przepraszam~ czy mógłbyś podać mi tamtą książke?-grzecznie zapytałam.
-Jasne~-odpowiedział uśmiechając się. Miał czarne włosy i był szczupły. Wyglądał na strasznie młodego przez jego dziecięcą twarz, ale za to był wysoki. Drugi chłopak był ciut niższy od niego. Miał brązowe włosy i koszulkę która podkreślała jego mięśnie. Obserwował mnie z uśmiechem.
-Dziękuje-chłopak podał mi książke i podziękowałam. Już miałam odejść gdy ten mnie zapytał.
-A skąd pochodzisz?
-Z Polski.
-Naprawdę?!-jego oczy powiększyły się.
-Tak. Będę tu studiować. Jeszcze raz dziękuje.-powiedziałam i poszłam zapłacić.
Chodziłam po sklepach i szukałam ciuchów które by mi się spodobały.
Było dużo ładnych ciuchów, ale nie w moim stylu.
Wreszcie wypatrzyłam sobie jasno-fioletową sukienkę na grubych ramiączkach z plisowaną spódnicą. Wyglądała ślicznie.
Wzięłam ją i podążyłam w strone przymierzalni.
Nie zauważyłam chłopaka który szedł, przez co wpadliśmy na siebie.
-Przepraszam, nie zauważyłam cię.-powiedziałam.
-Nie to ja przepraszam-powiedział.
-Nie, bo ja.
-Jak ładnie mówisz po koreańsku! Skąd jesteś?-zachwycił się.
-Z Polski. Będę tu studiować.
-To świetnie!
-Dobrze, ale ja muszę już iść-powiedziałam i szybko poszłam do tej przymierzalni. Sukienka pasowała świetnie. Kupiłam ją.
Wróciłam do hotelu, spakowałam się i poszłam spać...
Ciekawe opowiadanie, tylko trochę krótkie rozdziały ://
OdpowiedzUsuń