Kpop Fanfiction

„Dlaczego ludzie muszą być tak samotni? Jaki to ma sens? Na tym świecie żyją miliony ludzi; każdy z nich tęskni, szuka spełnienia u innych, a jednak się izoluje. Dlaczego? Czy Ziemia powstała tylko po to, by pielęgnować ludzką samotność?”?”

środa, 2 kwietnia 2014

17. Rozdział 6 Tajemniczy Wielbiciel Pt.2

 

    Wyszłam z klasy skierowana w stronę głównego wejścia. Wyszłam i oparłam się o ścianę budynku. Teraz denerwowałam się najbardziej. Przed szkołą było pare ławek na których uczniowie spędzali czas.
O dziwo, na jednej siedzieli Kai, Sehun, Baek i Chan.
Gapili się na mnie.
Dzięki Sehun! Dobrze że Hansola tu nie ma. Ciekawe gdzie był...
-__! To ja wysłałem ci ten list.
Odwróciłam się i zobaczyłam nieziemskiego chłopaka. Miał słodki aegyo sal i jeszcze słodszy głos.
-O boże. Ale ty jesteś...-chciałam dodać 'słodki', ale nie dokończyłam.
-Coś ze mną nie tak?-zasmucił się.
-Jesteś uroczy~-uśmiechnął się.
-Wiesz chciałem z tobą porozmawiać, ale widząc że rozmawiasz z Jongin'em i innymi to trochę zwątpiłem.
-Naprawdę~? Oni są moim rodzeństwem.
-Naprawdę?!
-Tak. Pozatym skąd znasz moje imię?-zapytałam.
-Żartujesz...?
-Nie.
-Cała szkoła o tobie mówi! Podobasz się chłopakom, a dziewczyny są o ciebie zazdrosne.
-Naprawdę? Nie zauważyłam.. A ty jak się nazywasz?
-Ahn Daniel, ale możesz mnie nazywać poprostu Niel~...Zaraz przerwa się skończy...Więc __ zjemy jutro razem lunch?-zapytał.
-Jasne~-zadzwonił dzwonek-do zobaczenia!
-Pa~-odpowiedział i wszedł do szkoły. Pewnie stałabym tam dłużej jeśli nie Kai który popchnął mnie w stronę wejścia.
-Idziesz?-zapytał.

Po szkole wracała z Jonginem, Luhanem i Sehunem. Hansola widziałam tylko na lekcji. Może słowa Kai'a były prawdziwe? Nie zdziwiłabym się.

Po kolacji siedzieliśmy w salonie, tym razem z Krisem. Cieszyłam się kiedy spędzaliśmy razem czas.
  Usłyszałam dźwięk sms-a i wyciągnełam telefon z kieszeni by go odczytać.
      Jak mija Ci wieczór skarbie?
Nie wiedziałam kto to napisał. Na mojej twarzy pojawiło się zdziwienie.
-A więc napisał!-Kai zaczął spazmować a z nim także Chanyeol.
-A któż to taki?-zapytał Kris.
-Jej lovelas!
-Czyli...?
-Kim Hansol! Ten co mieszka pare domów dalej.
-Kochanie, to wspaniale!-zachwycił się Tao.
-I jeszcze taki Ahn Daniel ją podrywał-dodał Sehun.
-Nie podrywał tylko napisał list w którym poprosił o spotkanie!-poprawiłam go.
-Kochanie i ty się nie cieszysz?-Tao podszedł do mnie i mnie wyściskał po czym usiadł koło mnie.
To było urocze. To jak Tao się cieszył.
-Więc który bardziej ci się podoba?-zapytał.
-Obaj są fajni.. Nie mogę wybrać.
-Może nikogo-zaproponował Kris.
-Świetny pomysł-uśmiechnęłam się- miałabym wtedy święty spokój!
-No widzisz!
-Gdzie z takimi pomysłami?!-wkurzył się Tao.
-Dziewczyna musi się uczyć, a chłopcy zaczekają!-powiedział Kris.
-Przecież ona dojrzewa!
-Myślisz że to był dobry argument?
-Tak, a twój?-nie chcąc im przeszkadzać odsunęłam się znacznie. Koło Tao siedział Kris.
-Mój argument był jeszcze lepszy!-powiedział Kris. Tao skrzyżował ramiona udając obrażonego. Był taki uroczy.
-Kochanie nie bądź zły, dobrze?-poprosił Kris. Dał mu słodki pocałunek który szybko zamienił się w bardzo namiętnego. Zrobiło się bardzo niezręcznie. Wyszłam z salonu pośpiesznym krokiem. W sumie to wszyscy wyszli oprócz rodziców i rozeszli się do swoich pokoi oprócz mnie Kai'a i Luhana. Poszliśmy do biblioteki. Właściwie Luhan podskakiwał jak jakaś dziewica.
Koło wszystkich ścian były regały z książkami. Nawet na środku pomieszczenia były regały z czego tworzył się mały labirynt. W jednym kącie był zakątek ze stolikiem i fotelami na których się usadowiliśmy.
-Więc...-zaczął Kai-nie odpiszesz mu?
-Komu?-zapytałam.
-Hansol'owi, a komu? Już o nim zapomniałaś?!-czy Luhan był wkurzony?
-Ah, no tak!-wyjęłam komórkę i patrzyłam się na wyświetlacz-a co mam mu napisać?
-Daj mi to-powiedział Luhan po czym wziął mój telefon.
Napisał coś i mi go oddał. Spojrzałam na to i przeczytałam na głos:
    Hej kochanie :* Dobrze, a tobie? Tęsknie za tobą<3Nie moge się doczekać kiedy cię zobacze <3:*xoxo

Jak dla mnie to było za bardzo przesłodzone i zostało użyte za dużo emotikonów. Ja nawet ich nie używałam.
-Luhan, jakie to słodkie!-zachwycił się Kai. Usłyszałam dźwięk sms-a. Przeczytałam go na głos:
__? Czy ktoś pisze za ciebie?
Odpisałam mu.
Nie, ale musze iść spać.

Śpij dobrze i śnij o mnie.

-On potrafi być wkurzający-przyznał Kai-Wiesz, już ten Daniel wydaje się fajniejszy.
-Podoba ci się?-zapytał Luhan.
-Gdyby __ mu się nie podobała, to już dawno byłby mój.
-To interesujące...-odpowiedziałam.

2 komentarze:

  1. Ogólnie to opowiadanie jest bardzo ciekawe, takie inne.. kobieta mieszkająca z gromadką gejów :D też bym tak chciała xD

    OdpowiedzUsuń
  2. To opowiadanie jest ekstra, już nie mogę się doczekać następnego ;)
    Bardzo fajnia fabuła, jeszcze nie czytałam opowiadania o takiej tematyce, super pomysł ^^ Weny życzę

    OdpowiedzUsuń